Niewidzialna praca i mental load – co to jest i dlaczego tak męczy?

Masz wrażenie, że cały czas coś robisz, a wieczorem trudno powiedzieć, co właściwie zajęło Ci cały dzień? Niby nic wielkiego się nie wydarzyło. A jednak jesteś zmęczona.

To uczucie zna wiele kobiet. Codzienność bywa pełna drobiazgów, decyzji, spraw do dopilnowania i rzeczy, które „same się nie zrobią”. Problem w tym, że największy ciężar często nie leży w samym działaniu, ale w ciągłym pamiętaniu, planowaniu i przewidywaniu.

Bo przecież jeśli Ty nie dopilnujesz… to po prostu się nie wydarzy.

I właśnie tutaj pojawia się temat mental load oraz niewidzialnej pracy.

W tym artykule przeczytasz:

  • co to jest mental load,
  • dlaczego tak męczy,
  • dlaczego częściej dotyka kobiet,
  • jak zmniejszyć poczucie przeciążenia.

Mental load – co to jest?

Mental load to obciążenie psychiczne związane z organizowaniem codziennego życia: pamiętaniem, planowaniem i przewidywaniem. Innymi słowy jest to wszystko, co na co dzień nosisz w głowie, cały życiowy management.

Na przykład:

  • terminy wizyt u lekarzy,
  • lista zakupów,
  • potrzeby dzieci,
  • rachunki,
  • plan obiadów na tydzień,
  • sprawy szkolne,
  • urodziny bliskich,
  • rzeczy do kupienia,
  • obowiązki domowe.

Problemem nie jest robienie. Problemem jest pamiętanie.

Wiele osób myśli, że zmęczenie bierze się z nadmiaru obowiązków. Często jednak bardziej męczy nie samo wykonanie zadania, ale to, że trzeba o wszystkim stale pamiętać.

Energię zabiera między innymi:

  • pilnowanie terminów,
  • przypominanie innym.
  • przewidywanie problemów.
  • podejmowanie wielu małych decyzji.
  • koordynowanie planów domowników,
  • łączenie wszystkiego w jedną całość.

Jeśli stale jesteś osobą „od ogarniania”, głowa praktycznie nie ma kiedy odpocząć – tym sposobem zamieniasz się w umysłowe centrum dowodzenia życiem. Nie tylko swoim, ale wszystkich domowników.

Lista rzeczy, które „dzieją się same”

A to dopiero wierzchołek góry lodowej!

Niewidzialna praca – co to znaczy?

Kiedy Ty wszystko ogarniasz, inni widzą głównie efekt:

  • lodówkę pełną jedzenia,
  • chemię domową, która „nigdy się nie kończy”,
  • posprzątany dom,
  • czyste ubrania w szafie.

Nie widzą natomiast tego, co stoi za kulisami: planowania, pamiętania, zarządzania, przewidywania. Czyli pracy, która dzieje się w Twojej głowie, a której z zewnątrz nie widać.

EFEKT Co widzą inni? MENTAL LOAD Co działo się za kulisami?
Obiad czeka na stole.
  1. Wymyślić pomysł na obiad, który:
    – będzie smakował wszystkim;
    – najlepiej wykorzysta to, co jest w lodówce, żeby nic się nie zmarnowało.
  2. Stworzyć listę zakupów – często w oparciu o aktualne promocje.
  3. Zrobić zakupy – wybrać sklep, w którym kupisz tanio i dobrej jakości.
  4. Ugotować obiad.
  5. Zmierzyć się z oceną domowników, nawet jeśli nie będzie im smakować.
  6. Zagospodarować resztki.

I takich „niewidzialnych procesów” w ciągu dnia są dziesiątki.

Przykład z życia – Olga i jej wieczne pamiętactwo

Olga na co dzień pracuje w szkole podstawowej jako nauczycielka języka polskiego. Dodatkowo jest również wychowawczynią klasy 8. Jej praca to jedno wielkie pamiętactwo: o tym, żeby pokserować sprawdziany, zebrać pieniądze na wyjście do kina, o hospitacji, o tym, komu nie robić zdjęć na wycieczce, bo nie ma podpisanej zgody. Ale gdy w końcu rozbrzmiewa ostatni dzwonek, można by pomyśleć: koniec, teraz odpoczynek.

No właśnie nie.

Bo gdy Olga zamyka drzwi klasy, w jej głowie otwiera się nowa zakładka: dom. Jako mama 10-latki ma wiele do przypilnowania:

  • umówić córkę na szczepienie,
  • zrobić z nią model Biskupina z zapałek – na konkurs w szkole,
  • ugotować obiad z tego, co zostało,
  • zaplanować śniadaniówki,
  • kupić prezent teściowej, bo mąż nie wie, co jej się spodoba,
  • umówić się do dentysty,
  • umyć podłogi.

– ta lista nigdy się nie kończy! Z zewnątrz to drobiazgi. Ale od środka to prawdziwy ciężar.

Dlaczego to dotyka głównie kobiet?

Oczywiście Olga może poprosić męża o pomoc. Tylko pojawiają się dwa pytania:

Po pierwsze: dlaczego w ogóle musi prosić o pomoc, skoro wspólnie prowadzą dom? On nie powinien być jej „pomocnikiem”, tylko partnerem w tym codziennym boju.

Po drugie: często pomoc oznacza… kolejne zarządzanie. Bo trzeba przygotować listę zakupów, przypomnieć mu o wykonaniu zadania, podać instrukcje, na koniec dopytywać, czy zrobił. Takie koordynowanie zużyje więc więcej energii i nerwów, niż wykonanie zadania samodzielnie.

Dla jasności: nie chodzi o to, że w domu nikt inny nic nie robi. Ale to jednak Olga:

  • pamięta,
  • przypomina,
  • zauważa problemy wcześniej,
  • dopilnowuje wykonania.

To dodatkowa warstwa pracy, której często nikt nie zauważa.

Jakby tego było mało, w Oldze pokutuje od dawna zakorzeniony kolaż obrazów: opiekunki ogniska domowego, siłaczki i kobiety sukcesu w jednym. Bo w końcu to schemat, który zna z życia: jej mama też ogarniała cały dom, jej przyjaciółka również robi te wszystkie rzeczy, a jeszcze na studia podyplomowe znalazła siłę… wszystkie jakoś sobie radzą. Ona nie ma w końcu tak najgorzej i czasami zaczyna myśleć, że to z nią coś jest nie tak. Że to tylko ona sobie nie radzi.

Same mówicie o tym w ten sposób:

Edyta: Bycie mamą jest trochę jak bycie WiFi. Nikt nie zauważa Cię, gdy działasz, ale wszyscy zauważają, gdy Ciebie nie ma.

Monika: To moja robota plus milion innych [rzeczy].

Ewa: Neverending story.

Anna: Niewidzialna praca to ten magiczny proces, dzięki któremu w domu zawsze jest papier toaletowy, a prezenty na urodziny rodziny same się kupują i pakują. A tak serio – to potężny wysiłek logistyczny, który zasługuje na o wiele większe uznanie.

Dlaczego mental load tak męczy?

Wyobraź sobie telefon, w którym masz otwartych 50 aplikacji w tle. Nic nie robisz, ekran wygaszony… a mimo to bateria leci.

Tak samo działa mental load w Twojej głowie. Możesz siedzieć na kanapie, patrzeć w sufit, teoretycznie odpoczywać. Ale w Twojej głowie otwartych jest mnóstwo zakładek, które pracują, aż czacha dymi! Zakupy, porządki, relacje z bliskimi, ważne wydarzenia, zobowiązania, zdrowie.

Możesz więc cały dzień spędzić na kanapie, a i tak czuć się zmęczona. Dlaczego?

1. Lista spraw nie ma końca

Nigdy nie dojdziesz do momentu, w którym naprawdę nie będzie już nic do zrobienia. I to dobrze! Sztuka jednak polega na tym, żeby nie dążyć do zrealizowania wszystkiego – to droga donikąd.

2. Działa 24/7

Och, gdyby tylko mieć guzik, który wyłącza myślenie. Niestety nie ma tak łatwo – jeśli nad tym nie zapanujesz, mental load będzie Ci ciągle podsuwał nowe rzeczy do zrobienia. (Na szczęście są sposoby, by mieć to pod kontrolą – o tym za chwilę.)

3. Zjada Twoją moc obliczeniową

Każdy ma ograniczone zasoby uwagi, energii i cierpliwości. Jeśli weźmiesz na swoje barki zbyt duży ciężar, w końcu zaczniesz się potykać – zapominać.

I choć nikt wcześniej nie widział Twojej pracy, to możesz być pewna, że wszyscy zauważą, gdy:

  • prezenty świąteczne nie będą zapakowane,
  • mokre pranie ukisi się w pralce, bo nikt go nie wywiesi,
  • śmieci zaczną wysypywać się z kosza,
  • skończy się papier toaletowy.

4. Bywa bagatelizowany

„Każdy tak ma.”
„Tak wygląda dorosłość.”
„Przecież ktoś to musi robić.”

Moim zdaniem właśnie to boli najmocniej: gdy realny ciężar jest traktowany jak coś niewartego zauważenia. A przecież to, że coś jest powszechne, wcale nie znaczy, że nie jest obciążające.

Czy mental load da się zmniejszyć?

Wymaga to trochę wysiłku, ale tak – można złagodzić poczucie przeciążenia wynikające z mental load. Rozwiązaniem nie jest jednak „lepsza organizacja”. Co więc możesz zrobić, żeby realnie sobie pomóc?

1. Świadomość problemu – to pierwszy krok ku poprawie sytuacji. Już teraz przeczytawszy ten artykuł, wiesz, że to, z czym się mierzysz, to prawdziwy problem. I nie tylko Ty się z nim zmagasz.

2. Dobra komunikacja – ze wszystkimi domownikami. Oni też muszą zrozumieć, że nic nie dzieje się samo.

3. Lepszy podział obowiązków – najlepiej taki, który obejmuje nie tylko konkretne zadanie, ale też całe zarządzenie z nim związane. A więc nie samo „wynoszenie śmieci”, ale też:

  • pamiętanie, że trzeba wynieść śmieci;
  • pilnowanie harmonogramu wywozu odpadów konkretnego rodzaju;
  • wkładanie nowych worków;
  • dbanie o czystość koszy na śmieci.

4. Narzędzia, które pomogą – prawdziwą ulgę może przynieść wyrzucanie rzeczy na papier naprawdę pomaga. Bo nasz główny cel to nosić mniej w głowie. 

A ponieważ o mental load wciąż mówi się za mało, postanowiliśmy stworzyć coś, co pomaga go zobaczyć i nazwać. 👇

Planer niewidzialnej pracy – „Ogarniam drugi etat”

Wiemy, że organizacja obowiązków domowych i po prostu – całego życia, to niełatwa sztuka. Zaczęliśmy więc szukać pomysłów na mental load planer – tak powstał Planer Niewidzialnej Pracy „Ogarniam Drugi Etat”. Możesz pobrać go za darmo. Ale na początek musisz wiedzieć o nim dwie rzeczy:

1. To nie jest zwykły planer – nie znajdziesz w nim dat. Ani tym bardziej list zadań!

2. Ten plik nie powstał po to, żebyś ogarniała więcej. Ale po to, żebyś zobaczyła, ile już ogarniasz!

Korzystanie z Planera Niewidzialnej Pracy opiera się na trzech filarach. I co najlepsze, nie musisz wcale realizować ich wszystkich. Możesz skupić się na jednym najmniejszym kroku – dokładnie tym, którego dziś najbardziej potrzebujesz.

FILAR 1. ZAUWAŻ

Poświęć chwilę, żeby spojrzeć na siebie z większą czułością. Dostrzeż, jak wiele nosisz w swojej głowie. Jest tego naprawdę sporo – a Ty od dawna to dźwigasz.

Już samo przejrzenie pliku jest realizacją tego filaru. A jeśli chcesz pójść krok dalej, w planerze znajdziesz miejsce, by wypisać pełen zakres Twoich obowiązków, o których musisz pamiętać.

FILAR 2. POROZMAWIAJ

Jeśli uznasz, że nie chcesz zostawiać tego tylko dla siebie, planer pomoże Ci podjąć rozmowę z bliskimi – partnerem, partnerką albo innymi domownikami. Wspólnie możecie zobaczyć, kto za co odpowiada w domu i jak wygląda codzienność z perspektywy każdej osoby. Czasem samo nazwanie tego, co było niewidzialne, przynosi dużą ulgę i uczy uważności na drugiego człowieka.

FILAR 3. ODCIĄŻ

Rozmowa może pokazać, że obecny podział obowiązków zbyt mocno obciąża jedną osobę. I w związku z tym możecie chcieć go zmienić. Nie musicie od razu wywracać Waszego życia do góry nogami – wystarczą drobne przesunięcia, by wszystkim zrobiło się lżej. Na takie ustalenia również znajdziecie miejsce w Planerze Niewidzialnej Pracy.

Chcesz spróbować? Możesz pobrać go za darmo tutaj.

Na zakończenie

Mental load nie zawsze widać z zewnątrz. Nie hałasuje, nie świeci na czerwono, nie pojawia się w kalendarzu jako osobne zadanie. A jednak potrafi męczyć bardziej niż długa lista obowiązków.

Dlatego jeśli czujesz zmęczenie, rozdrażnienie albo wrażenie, że „ciągle coś jest na Twojej głowie” – to nie znak, że sobie nie radzisz. To często znak, że dźwigasz naprawdę dużo.

Warto to zauważyć, nazwać i poszukać sposobu, żeby było Ci lżej.

Bo nie wszystko musisz nosić sama.

Koszyk